Lufa na pokuszenie.

Uległem pokusie i postanowiłem wzbogacić model o metalową lufę i linę do holowania.
Nabyłem poniższy zgrabny zestawik rodzimego producenta za całkiem niewygórowaną cenę.
 

Po rozpakowaniu czym prędzej chciałem przekonać się jak lufa będzie się prezentować po zamontowaniu, więc zamiast sprzątać mieszkanie, skleiłem wieżę. :)
 

 Będę musiał jeszcze uciąć element łoża, który w modelu jest odlany razem z lufą i go dokleić, 
ale to jak już posprzątam.
Odebrałem też z kiosku parę książek z Allegro, w tym poniższy tytuł:

Jak pewnie zdążyliście się zorientować, książka traktuje o innym czołgu, ale Ha-Go też już czeka rozgrzebany w pudełku. ;)
Są w niej zdjęcia Ke-Nu, czyli Ha-Go z wieżą Chi-Ha, więc już się zdążyła przydać jako materiał referencyjny przy montażu pierścienia tylnego karabinu w wieży.

W następnym poście pewnie zamknę kadłub!

Komentarze

  1. Panie Generale, a na tym będą siedzieć jakieś muchy, na przykład takie?: https://www.jadarhobby.pl/miniart-35128-135-japanese-tank-crew-p-52487.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest taka szansa, ale muszę to jeszcze przemyśleć. ;) W zestawie jest półtora ludka, ale nie do końca do mnie przemawiają, więc też nie wiem czy ich użyję.

      Usuń
  2. Jeśli przemawiają do Ciebie po japońsku to może po prostu ich nie zrozumiałeś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogliby na migi pokazać, czy coś. Chociaż Japończycy to raczej powściągliwi są... Będę się musiał zapisać na kurs...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zrodzony z chaosu, czyli skąd ten I-Go?

Stuartomania

Potrójne oszustwo, czyli Panzerkampfwagen III.