Zrodzony z chaosu, czyli skąd ten I-Go?
W mym warsztacie zapanował chaos! Mam ostatnio sporo roboty, a to nie sprzyja regularnej i przemyślanej pracy nad Projektami Niedokończonymi. Jednak tak, jak to było przy niemieckim szkrabie, coś tam sobie dłubię na boku, żeby się oderwać. No i tym sposobem kolejny napoczęty model wypadł z szuflady (co mi przypomina, że obiecałem ostatnio o niej napisać - ale to następnym razem) i dostał układ jezdny. Kolejny wytwór polskiego IBG Models, tym razem już z regularnej linii dla "prawdziwych" modelarzy. ;) Japoński przedwojenny I-Go jest czołgiem, do którego mam jeszcze większą słabość, niż do innych "Japończyków". A że IBG wydało go już w pięciu wersjach, bardzo możliwe, że nie jest to ostatni czołg tego typu na blogu. Przy okazji, jest też w końcu dostępny w normalnej sprzedaży model Fine Molds w 1:35 (wcześniej był tylko jako dodatek do czasopisma w Japonii, albo w wersji z jakimiś mangowymi panienkami i różowym malowaniem ;O ). Ale to pieśń przyszłości. ...